Wizyta w Instytucie Konfucjusza
Dodane przez sylwik dnia 29/05/2014
WIZYTA W INSTYTUCIE KONFUCJUSZA
26 marca grupa 47 uczniów gimnazjum i liceum Zespołu Szkół w Ozimku odwiedziła działający przy Politechnice Opolskiej Instytut Konfucjusza. Była to nasza pierwsza wizyta w ramach nowo-rozpoczętej współpracy między naszymi placówkami i pierwszy tak bliski kontakt z kulturą Chin, której promocją Instytut się zajmuje.

Zajęcia prowadzone w języku angielskim przez lektorów z Chin obejmują różną tematykę – my uczestniczyliśmy w dwóch sesjach warsztatowych: nauki kaligrafii i ceremonii parzenia herbaty.

Ta wizyta rozpoczyna cały cykl wyjazdów, na które już teraz zapraszamy wszystkich chętnych w nowym roku szkolnym. Pełna foto-relacja z wyjazdu W Galerii.

Koordynator współpracy: Sylwia Szczepaniak

P.S. Podziękowania dla opiekunów grup: p. Danuty Derda i p. Ireny Żebrowskiej-Cebo

A jak wrażenia uczniów po powrocie…?

>(Julia Olearczyk i Anna Guzy z kl. 1 AG) 26 marca odwiedziliśmy Instytut Konfucjusza w Opolu. Gdy dojechaliśmy na miejsce powitały nas miłe panie z Chin. Nasza grupa została zaproszona na pokaz parzenia herbaty. Gdy usiedliśmy w wygodnych fotelach, pani zaczęła opowiadać o funkcjach naczyń służących do parzenia tego napoju. Następnie zademonstrowała obrzęd parzenia. Uczniowie przekonali się, że proces ten jest bardzo długi, ale w efekcie powstaje bardzo dobra herbata. Ten aromatyczny napój pije się oczywiście bez jakichkolwiek dodatków (cukru czy cytryny). Mieliśmy okazję spróbować dwóch odmian: zielonej i czerwonej. Herbata wszystkim smakowała, a zajęcia były dodatkowo urozmaicone tym, że prowadzone były w języku angielskim.

>(Magdalena Kamionka z kl. 2 ALO) W Instytucie Konfucjusza w bardzo ciekawy sposób poznaliśmy tajniki chińskiej kaligrafii. Na początku nauczyliśmy się odróżniać poszczególne rodzaje pisma. Potem przyszła kolej na naukę pisania. Dzięki pędzlom wykonanym z koziego włosia, zwykłej wodzie i specjalnym kartkom mogliśmy podejmować wielokrotne próby doskonalenia pisma. Z pozoru wydawało się to dość łatwe, jednak w praktyce było trudniej. Po kilkunastu próbach każdy doszedł do wprawy w pisaniu prostego słowa „cześć”. Pozostałe znaki były trudniejsze, ale dla nas nic nie było niemożliwe. Do końca spotkania towarzyszył nam dobry nastrój i uśmiech na twarzy. Z pewnością był to udany wyjazd.